W DZIEDZINACH POPĘDÓW

Sądzimy, iż najlepiej bę­dzie, jeśli zacytujemy dokonane przez niego podsumowanie rozważań nad pojęciem popędu, obejmujących ponad 200 stron (s. 329):„Ostatnie słowo na temat pojęcia popędu.W dziedzinie popędów nabytych napotkaliśmy te same trudności, które prześladowały nas w dziedzinie popędów pierwotnych. Próby znale­zienia potwierdzających dowodów wykazały nam, że powoływanie się na popędy (czyli D) nie prowadzi do lepszego zrozumienia zachowania. Zawsze, kiedy badamy motywowane zachowanie, stwierdzamy, że jego asocjacyjne determinanty, to jest bodźce i wzmocnienia, które nadają mu strukturę, stają się coraz ważniejsze, zaś rola, jaką odgrywa popęd, staje się coraz mniej jasna.Pierwsze rozdziały naszego przeglądu danych dotyczących popędu wska­zują, że to, co Hull postulował w odniesieniu do popędu w ogóle, zostało wykazane jedynie dla głodu. Ponadto istnieje jednak dalsze ograniczenie, polegające na tym, że nie wszystko to, co Hull postulował w odniesieniu do popędu, jest słuszne nawet w przypadku głodu. W gruncie rzeczy, z pewnością możemy powiedzieć tylko to, że strata wagi u szczura wywołana głodzeniem go pozostaje w prostej relacji do natężenia jego czynności jedzenia oraz natężenia zachowania instru­mentalnego, od którego jedzenie jest uzależnione. Gdy tylko usunie się zależności między zachowaniem a wzmocnieniem, zaczyna brakować dowodów świadczących o jakichkolwiek efektach motywacyjnych.

Cześć! Mam na imię Krystyna i jestem studentką filozofii. Od długiego czasu zastanawiałam się, czy pisanie bloga będzie dla mnie dobrym zajęciem. Na szczęście okazuje się, iż dużo ludzi to czyta i bardzo sobie ceni! Jestem niezmiernie zadowolona!