PODOBA KONCEPCJA

Jak wskazuje powyższy cytat, Łuria pojmuje „motywy” — a przynajmniej „wysoce zorganizowane motywy” — jako coś, co jest „społeczne ze względu na swą genezę i wyrażone za pomocą mowy”.Jest to koncepcja bardzo podobna do koncepcji wielu psycho­logów zachodnich, a zwłaszcza psychologów należących do tradycyjnej szkoły Hulla (patrz zwłaszcza rozdziały tej książki dotyczące teorii N. E. Millera oraz Browna).Możemy więc stwierdzić, że teoria Lurii przypisuje duże zna­czenie mowy zarówno dla procesów poznawczych, jak i dla motywacji.Głównymi terminami H w tej teorii są — moim zda­niem — „układy funkcjonalne”, „syntezy” (sukcesywna i rów­noczesna), „akceptor działania”, „plan motoryczny,, „motywy” oraz „stan czuwania”, „ogólne napięcie” i „naturalne po­pędy” .Wszystkie terminy H są terminami H0 z fizjologicznym zna­czeniem dodatkowym.„Układy funkcjonalne” oraz „akceptory działania” są termi­nami dyspozycyjnymi, podczas gdy „syntezy”, „plan moto­ryczny”, „motyw” i „popęd” są terminami funkcjonalnymi. „Popęd” jest terminem czysto dynamicznym, a „motyw”, „plan motoryczny”, „akceptor działania” i „układ funkcjo­nalny” są terminami wektorowymi. „Syntezy” stanowią ter­min czysto kierunkowy. Hipotezy nie są formułowane explicite, ale z systema­tycznej rekonstrukcji przeprowadzonej przez Juttę Gravsholt wynika, że są to zarówno hipotezy czysto teoretyczne (H-H), jak i hipotezy częściowo empiryczne (S-H i H-R). Wszystkie hipotezy są raczej złożone, czyli „wielowymiarowe”, i zakła­dają istnienie przyczynowo-deterministycznych związków fun­kcjonalnych.

Cześć! Mam na imię Krystyna i jestem studentką filozofii. Od długiego czasu zastanawiałam się, czy pisanie bloga będzie dla mnie dobrym zajęciem. Na szczęście okazuje się, iż dużo ludzi to czyta i bardzo sobie ceni! Jestem niezmiernie zadowolona!